Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 
About Me Member General Digital Photographer Tennesee18/Female/Poland Recent Activity Deviant for 3 Years
Needs Premium Membership
Statistics 182 Deviations
404 Comments
3,343 Pageviews

Czerwiec - powrót z rajdu

Tue Jul 1, 2008, 8:00 AM
Więc zacznijmy od tego, że w niedzielę wróciłam szczęśliwie z rajdu konnego na którym było naprawdę wspaniale. Z dala od cywilizacji, pozbawiona zasięgu w komórce, wśród ciszy i spokoju prawdziwej, polskiej wsi, spędziłam pełen przygód tydzień na grzbiecie siwego rumaka.

Wstawaliśmy tam bardzo wcześnie, nawet o czwartej rano, ale nie miałam żadnych problemów z budzeniem się. Potem konno kilka godzin, na przykład od 5 do 10 rano - przez łąki, pola i lasy, stepem, kłusem, galopem a nawet cwałem. Pierwszy raz w życiu jechałam tak szybko - ped powietrza zapierał dech, nad końmi w cwale traci się kontrolę - trzeba im ufać, i mieć z nimi dobrą więź, bo od nich zależy nasze życie... To było naprawdę coś, tak pędzić tymi leśnymi duktami i uchylać się od chłostających po twarzy gałęzi drzew. Po porannej jeździe - obfite śniadanie, w którym prawie wszystko jest domowej roboty - szynka pokrojona w grube plastry, sielawy złowione przez gospodarza, jaja od własnej kury.. Potem drzemka albo spacer do lasu na poziomki - było ich mnóstwo. A na obiad takie rarytasy jak na przykład domowe pierogi z jagodami z pobliskiego lasu, albo inne naprawdę cudowne przysmaki.

Wieczorem znów jeździliśmy konno, na przykład do pobliskiego baru na piwo (Żubr z sokiem) albo lody. I znów galopy, znów tętent kopyt.

Ostatniego dnia spadłam z konia, w czasie pożegnalnego galopu. Pierwszy raz mi się to zdarzyło, chociaż jeżdżę już kilka lat - zleciałam do tego bardzo spektakularnie, bo przez szyję konia (wyrzuciło mnie z siodła i poleciałam do przodu, przy okazji zdejmując Siwemu ogłowie i robiąc w powietrzu salto). Wylądowałam całkiem bezboleśnie na piachu. Dopiero wczoraj poczułam, że boli mnie kilka żeber, ale chyba ich sobie nie połamałam; jutro pójdę się upewnić do przychodni;)

Ten wyjazd był naprawdę, naprawdę bardzo udany, także pod względem fotograficznym. Niestety, na deviantarcie procedura wgrywania zdjęć jest dość żmudna, dlatego zainteresowanych większą ilością zdjęć z rajdu zapraszam do obejrzenia ich na moim fotoblogu: [link] .

  • Mood: Big Grin
  • Reading: Le Guin - Malafrena

deviantID

Devious Info

  • Current Residence: Gdańsk
  • Interests: travelling, horse riding, drawing, painting, reading, sleeping, doing completely nothing ;)
  • Favourite movie: Breakfast in Pluto, Hair, LOTR
  • Favourite band or musician: Pidżama Porno, Kult, Kaczmarski, Republika
  • Favourite genre of music: rock
  • Favourite artist: Jacek Yerka
  • Favourite poet or writer: Lem, Pratchett, Gaiman, Sapkowski, Hłasko, Tolkien, Kaczmarski
  • Operating System: windows XP
  • Favourite game: The Neverhood!!

deviantART Community Board

[x]

Comments


:iconmarcyanna:
dzięki wielkie za fava :)

--
Sweet up your life!
:icontennesee:
nie ma za co, należał Ci się:)
:iconcienistogrzywa:
Nie mam damskiego siodła;)

--
:camera:
:iconawakenendbydreams:
:aww: Thanks you for the :+fav:

--
:pointr: you are our memory, without them we equal nothing :pointl:
:iconmckadesinsanity:
Thank you so much for the :+fav:'s!! :)

--
[www.salizabeth.net]
:iconadharamona:
dziekuje serdecznie za favy ^^

--
***
If you fall I’ll catch, if you love I’ll love,
And so it goes, my dear, don’t be scared, you’ll be safe,
This I swear. If you only love me
***
:icontennesee:
nie ma za co;] należały Ci się:)

Site Map